Zarzadca plantacji kauczuku J.C.Johanson nie raz polowal w dolinie Kasai, ale to, na co sie natknal podczas tej wyprawy, wprawilo go w zdumienie. Przerazenie przyszlo pozniej. Podobnie jak jego murzynski przewodnik i reszta tragarzy, bal sie poruszyc, by nie sprowokowac monstrum, ktore stalo wyprostowane na poteznych nogach nie dalej, niz kilkadziesiat metrow od nich.
Byl rok 1932 i dawno juz minal czas, kiedy swiat zaskakiwany byl odkryciami nowych zwierzat. W zasadzie wszystkie zostaly juz poznane, a jesli dochodzily nowe, to tylko gatunki chrzaszczy, motyli lub innych malych stworzen, ktorymi fascynowalo sie jedynie waskie grono specjalistow.
Johanson wraz z przewodnikiem trwali tak bez ruchu posrod wysokich traw porastajacych bagnista doline, a zwierze krecilo glowa, lowiac wiatr.
W oko w oko z bestia
January 8, 2009
Wielki jaszczur
January 8, 2009
Slowo wielki nie oddawalo potegi stworzenia. Bardziej mozna bylo je przyrownac do wymarlego przed milionami lat kilkunastometrowego tyrannosaura, niz do jakiegokolwiek wspolczesnego stworzenia.
Johanson i jego murzyni nie wytrzymali napiecia. Jeden za drugim wycofali sie w panice, a kiedy byli dostatecznie daleko, zaczeli uciekac bez ogladania sie za siebie. Kiedy przyszlo opamietanie, Johanson zebral murzynow i ruszyli do obozu-bazy. Musieli ...